- Dzisiaj u mnie w domu dzwoni nagle telefon, odbieram i sycze do sluchawki:JA: Hallo...? (oczywiscie po "dojtszcz") ;)Minelo pare godzin, ubieram sie, wychodze z domu, wsiadam do mojej Karocy - ruszam!
KTOS: Hallo, hallo to ja... (po polsku)
JA: Kto ja...?
KTOS: Eee? Ty co swoich nie poznajesz? To ja Karolina!
JA: Aaaa...to ty Karolina. (moja siostra) Slucham w czym moge pomoc tym razem?
KAROLINA: W niczym!
JA: Niemozliwe, tak jeszcze nigdy nie bylo....
KAROLINA: A jednak braciszku! Mam cos dla ciebie fajnego!
JA: ........hmmmmmm? Cisza i zastanowienie, strach i zgroza w glowie!
KAROLINA: Jestes tam...?
JA: Tak, slucham, co to takiego?
KAROLINA: Cos fajnego co lubisz i zbierasz, za d a r m o ! ! !
JA: Niemozliwe! Nie ma nic za darmo! Nawet jak chcesz w morde, musisz najpierw cos
durnego powiedziec...! Wiec co tam chcesz mi wkrecic?
KAROLINA: Bracie, mam dla ciebie aparat!
JA: Hmmmm....? Za friko? To chyba taki do mierzenia cisnienia?!
KAROLINA: Nie, do robienia zdjec! Taki fajny, prawie jak nowy tylko tyle ze analog!
JA: Hmmmm....? Nadal niedowierzam, ale ciagne dialog i pytam jak wyglada, stan, znaki szczegolne, ile przebiegu, gwarancja itp.
Niestety siostra nawet polowy pytan nie zdolala odpowiedziec, bo nie zrozumiala! ;)
Przyjechala tutaj jako 4 letnia dziewczynka,
dzisiaj ma juz 25 lat!
Wiec ma to wybaczone;)
KAROLINA: Wiec jak? Chcesz czy nie? Podrzuce ci go, tylko wyjdz mi naprzeciwko bo do gory nie bede wchodzila.
JA: Okay! Tylko jak mnie malujesz na kolorowo to ci zrobie wrotki!
KAROLINA: Haaahahhaaa....! Umawiamy sie na X godzine.
JA: Wiec to tymczasem! Zjawie sie napewno!
Po drodze czuje podenerwowanie, dlonie mi sie poca...cholera jak KONSPIRACJA prawie!
Facet spoko-majonez, wkoncu nie jedziesz zeby wysadzic sie w powietrze a po prezent!
Podjezdzam na umowione miejsce, Karolina juz czeka! Patrzy jakos tak dziwnie na mnie?!
Oooo! Co jest grane, podejrzewam cos! Otwiera drzwi z samochodu i wsiada obok. Czuje ze pot mi wychodzi, cisnienie chyba mam dwiescie na stodwiescie i jeden! Karolina siega do swojej torebki. Wzrokiem obserwuje kazdy jej ruch, serce mi wali tak silnie i glosno ze az pomyslalem ze ktos mi wjechal w tyl! Nagle siostra wyciaga cos malego w pokrowcu i kladzie mi na kolana! Jezu az zbladlem! Co to u licha? Wyglada na pierwszy rzut oka jak jakies mae radyjko z lat 60-tych. Zastanawiam sie co ujrze gdy odepne ten maly niepozorny guziczek...? Chyba na tyle ma jeszcze przed starszym bratem respektu i nie wsadzila tam jakis zestaw kulek rozkoszy czy cos wtym rodzaju?! Otwieram, patrze a tam rzeczywiscie aparat, aparacik Kodaka, taki sobie fajny niezle utrzymany i funkcjonalny;)
poniedziałek, 14 kwietnia 2008
SIOSTRA MNIE OBDAROWYWUJE
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

4 komentarze:
fajny aparacik, jaki film toto bierze?
fajny w istocie reczy ;) ALe wlasnie jaki film? Maloformatowy nie pasuje i wyczytalem ze jakas kaseta z filmem, format 28 X 28...wydaje mi sie ze juz sobie pocykalem ;(
kurde no
może kasety inne ale film powinien mieć tą samąszerokość czyli 35mm. nigdy nie maiłem w łapach takiego czegoś. może się też okazać ze to ustrojstwo potrzebuje również inną perforację. nic tylko dziurkacz i jazda ;)
chyba se takie coś kupię
GRZES NIE KUPUJ! Moze dojdziemy do porozumienia? Ja wylse ci ten aparat a ty mi pare twoich odbitek! SERIO!
Co ty na to?
Prześlij komentarz