poniedziałek, 14 kwietnia 2008

SIOSTRA MNIE OBDAROWYWUJE

  • Dzisiaj u mnie w domu dzwoni nagle telefon, odbieram i sycze do sluchawki:


    JA: Hallo...? (oczywiscie po "dojtszcz") ;)

    KTOS: Hallo, hallo to ja... (po polsku)

    JA: Kto ja...?

    KTOS: Eee? Ty co swoich nie poznajesz? To ja Karolina!

    JA: Aaaa...to ty Karolina. (moja siostra) Slucham w czym moge pomoc tym razem?

    KAROLINA: W niczym!

    JA: Niemozliwe, tak jeszcze nigdy nie bylo....

    KAROLINA: A jednak braciszku! Mam cos dla ciebie fajnego!

    JA: ........hmmmmmm? Cisza i zastanowienie, strach i zgroza w glowie!

    KAROLINA: Jestes tam...?

    JA: Tak, slucham, co to takiego?

    KAROLINA: Cos fajnego co lubisz i zbierasz, za d a r m o ! ! !

    JA: Niemozliwe! Nie ma nic za darmo! Nawet jak chcesz w morde, musisz najpierw cos
    durnego powiedziec...! Wiec co tam chcesz mi wkrecic?

    KAROLINA: Bracie, mam dla ciebie aparat!

    JA: Hmmmm....? Za friko? To chyba taki do mierzenia cisnienia?!

    KAROLINA: Nie, do robienia zdjec! Taki fajny, prawie jak nowy tylko tyle ze analog!

    JA: Hmmmm....? Nadal niedowierzam, ale ciagne dialog i pytam jak wyglada, stan, znaki szczegolne, ile przebiegu, gwarancja itp.
    Niestety siostra nawet polowy pytan nie zdolala odpowiedziec, bo nie zrozumiala! ;)

    Przyjechala tutaj jako 4 letnia dziewczynka,
    dzisiaj ma juz 25 lat!

    Wiec ma to wybaczone;)


    KAROLINA: Wiec jak? Chcesz czy nie? Podrzuce ci go, tylko wyjdz mi naprzeciwko bo do gory nie bede wchodzila.

    JA: Okay! Tylko jak mnie malujesz na kolorowo to ci zrobie wrotki!

    KAROLINA: Haaahahhaaa....! Umawiamy sie na X godzine.

    JA: Wiec to tymczasem! Zjawie sie napewno!

    Minelo pare godzin, ubieram sie, wychodze z domu, wsiadam do mojej Karocy - ruszam!
    Po drodze czuje podenerwowanie, dlonie mi sie poca...cholera jak KONSPIRACJA prawie!
    Facet spoko-majonez, wkoncu nie jedziesz zeby wysadzic sie w powietrze a po prezent!

    Podjezdzam na umowione miejsce, Karolina juz czeka! Patrzy jakos tak dziwnie na mnie?!
    Oooo! Co jest grane, podejrzewam cos! Otwiera drzwi z samochodu i wsiada obok. Czuje ze pot mi wychodzi, cisnienie chyba mam dwiescie na stodwiescie i jeden! Karolina siega do swojej torebki. Wzrokiem obserwuje kazdy jej ruch, serce mi wali tak silnie i glosno ze az pomyslalem ze ktos mi wjechal w tyl! Nagle siostra wyciaga cos malego w pokrowcu i kladzie mi na kolana! Jezu az zbladlem! Co to u licha? Wyglada na pierwszy rzut oka jak jakies mae radyjko z lat 60-tych. Zastanawiam sie co ujrze gdy odepne ten maly niepozorny guziczek...? Chyba na tyle ma jeszcze przed starszym bratem respektu i nie wsadzila tam jakis zestaw kulek rozkoszy czy cos wtym rodzaju?! Otwieram, patrze a tam rzeczywiscie aparat, aparacik Kodaka, taki sobie fajny niezle utrzymany i funkcjonalny;)


...dziekuje ci siostro! ;)

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

fajny aparacik, jaki film toto bierze?

____________________________________ pisze...

fajny w istocie reczy ;) ALe wlasnie jaki film? Maloformatowy nie pasuje i wyczytalem ze jakas kaseta z filmem, format 28 X 28...wydaje mi sie ze juz sobie pocykalem ;(

Anonimowy pisze...

kurde no
może kasety inne ale film powinien mieć tą samąszerokość czyli 35mm. nigdy nie maiłem w łapach takiego czegoś. może się też okazać ze to ustrojstwo potrzebuje również inną perforację. nic tylko dziurkacz i jazda ;)
chyba se takie coś kupię

____________________________________ pisze...

GRZES NIE KUPUJ! Moze dojdziemy do porozumienia? Ja wylse ci ten aparat a ty mi pare twoich odbitek! SERIO!
Co ty na to?